
NONE | 04 lipca 2022
Wywiad OOH magazine: 15 lat w branży reklamy | Katarzyna i Grzegorz Dolnik, Gratisownia
Jak to się wszystko zaczęło w gratisownia.pl?
Zaczęło się od tego, że oboje jesteśmy ludźmi bardzo aktywnymi. Udzielamy się zarówno sportowo jak i społecznie. Lubimy się lokalnie angażować, sprawia nam to mnóstwo frajdy, ale też po prostu odczuwamy taką potrzebę, że jeżeli się da, to trzeba zmieniać swoje otoczenie w dobrą stronę. I to właśnie staramy się robić.
Skąd czerpiecie inspiracje?
Dużo jeździliśmy i jeździmy po świecie, lubimy to i ciężko nam usiedzieć w miejscu. I z tych wyjazdów przywoziliśmy podpatrzone pomysły i inspiracje. Często mieliśmy ochotę zaadaptować je na rodzime podwórko.
Jak to się wszystko zaczęło w gratisownia.pl?
Zaczęło się od tego, że oboje jesteśmy ludźmi bardzo aktywnymi. Udzielamy się zarówno sportowo jak i społecznie. Lubimy się lokalnie angażować, sprawia nam to mnóstwo frajdy, ale też po prostu odczuwamy taką potrzebę, że jeżeli się da, to trzeba zmieniać swoje otoczenie w dobrą stronę. I to właśnie staramy się robić.
Skąd czerpiecie inspiracje?
Dużo jeździliśmy i jeździmy po świecie, lubimy to i ciężko nam usiedzieć w miejscu. I z tych wyjazdów przywoziliśmy podpatrzone pomysły i inspiracje. Często mieliśmy ochotę zaadaptować je na rodzime podwórko.
Jak Wasz biznes kształtował się z początkiem tej dekady?
Pierwsza dekada obecnego wieku to był specyficzny czas w naszym kraju. Otwierało się mnóstwo możliwości ale też, o ile pamiętacie, pojawiały się kryzysy pośrednio dotykające wszystkich. Lubimy myśleć, że większość rzeczy w życiu to kwestia znalezienia odpowiedniego rozwiązania, więc szukaliśmy. Zwyczajnie i po ludzku, zależało nam na takich rozwiązaniach i takiej pracy, która będzie nam stawiała wyzwania, sprawiała radość, a jednocześnie pozwoli i nam, i ludziom, którzy przez lata byli z nami zawodowo związani żyć tak, jak chcą. Nie mówiło się wtedy w Polsce o work-life balance, ale właśnie na tym nam zależało.
Reasumując, z naszych współprac, imprez różnego rodzaju w których braliśmy udział od podszewki, inicjatyw miejskich, ogólnopolskich, lokalnych i biznesowych powstał nam obraz takiej organizacji czy firmy, która da nam możliwość kontynuowania tego wszystkiego, a jednocześnie, no cóż, utrzyma nas i naszych współpracowników. Punktem stycznym wszystkich biznesów i inicjatyw okazała się promocja. O rynku reklamy w Polsce można obecnie czytać książki i w pełni zgadzamy się z tym, że najlepsze anegdoty pisze życie.
Czego najbardziej brakowało Wam wtedy w pracy?
Fajnych rzeczy. Nawet najbardziej szalony i spektakularny plan promocji nie obejdzie się bez odpowiedniej oprawy. Brakowało nam miejsc, które niezbędne do tego elementy oferują jakościowo, terminowo i kreatywnie. Więc postanowiliśmy je zbudować.
Praca w promocji łączy się zawsze z umiejętnością pracy z budżetem i pomysłowością, koncepcją w co ten budżetu najskuteczniej przekuć. Wieloletnia praktyka w naszym przypadku oznaczała, że już wtedy całkiem nieźle rozumieliśmy potrzeby naszych klientów. Wiele z tamtych relacji biznesowych trwa do dziś, zresztą od początku zależało nam na tym, by być taką firmą, po której usługi chce się wracać. I chyba się udało, bo niektórzy nasi klienci świętują 15-lecie współpracy z gratisownia.pl razem z naszymi tegorocznymi 15. urodzinami 🙂
Jak firma, to i zespół. Jak pracuje się w Gratisowni?
Przeszliśmy długą drogę i wiadomo, że bywało różnie ale nie czujemy zmęczenia. Napędza nas satysfakcja z codziennej pracy, serio! Dziś Gratisownia to nie tylko produkcja gadżetów i nowoczesny drukarski park maszynowy. To ekipa. Od czasów Instagrama przykleił nam się hasztag #gratisowniateam i to w sumie świetnie oddaje atmosferę u nas. Jesteśmy zespołem. Lubimy to co robimy. Mamy płaską strukturę organizacyjną, decyzje podejmujemy wspólnie i bywa, że na tym czy innym cyklicznym spotkaniu ktoś wali dłonią w stół. To jest świetne! Ta energia nas nakręca, kieruje na to, żeby ciągle coś zmieniać, usprawniać i rozwijać. To nasz zespół odpowiada za to, że w trakcie jednej rozmowy telefonicznej udaje nam się domykać różnorodne i wieloelementowe zlecenia, a zgłaszają się do nas zarówno klienci indywidualni, instytucje, korporacje jak i duże agencje reklamowe. I są spore szanse, że dzwoniąc do nas od razu otrzymasz propozycje takiej oprawy gadżetowej dla swojej firmy czy eventu, jakiej potrzebujesz. Każdy z członków zespołu przez lata praktyki wytworzył jakąś własną specjalizację. To naprawdę fajna ścieżka rozwoju, pozostawiająca dużą dowolność ale i możliwości realizowania wyjątkowych i unikalnych projektów – a to nas bawi najbardziej! Po prostu nie ma u nas osób innych, niż te, które się gadżetami i drukiem autentycznie i szczerze interesują. Wszyscy jesteśmy gadżeciarzami! Do tego dochodzi aspekt rynkowy, który za każdym razem udowadnia nam jedno: gadżetów potrzebuje każdy. Oczywiście różnych, bo są gadżety dedykowane sportowo lub medycznie. Mamy szybko rosnąca ofertę gadżetów ekologicznych, przeznaczonych dla świadomych konsumentów troszczących się o środowisko – ten trend nas bardzo cieszy.
Cały wywiad dostępny w serwisie OOH magazine TUTAJ.
Rozmawiała Katarzyna Lipska-Konieczko
Katarzyna i Grzegorz Dolnikowie działają na rynku reklamy od 15 lat specjalizując się w nadrukach i gadżetach reklamowych pod szyldem gratisownia.pl.