NONE | 22 stycznia 2015

Ustawa o prawach konsumenta, komu będzie łatwiej a komu trudniej z tym żyć ?

PIAP: Dziś na temat nowej ustawy rozmawiamy z adwokatem dr. Tomaszem Bagdzińskim.
Dzień dobry, i od razu pierwsze pytanie; to ustawa o prawach konsumentów czy obowiązkach przedsiębiorców ?

TB: Dzień dobry, niezależnie od tytułu ustawy adresatami większości przepisów są przedsiębiorcy, bowiem z uprawnieniami konsumentów o których w ustawie mowa skorelowane są obowiązki przedsiębiorców. 

Udostępnij:

PIAP: Dziś na temat nowej ustawy rozmawiamy z adwokatem dr. Tomaszem Bagdzińskim.

Dzień dobry, i od razu pierwsze pytanie; to ustawa o prawach konsumentów czy obowiązkach przedsiębiorców ?

TB: Dzień dobry, niezależnie od tytułu ustawy adresatami większości przepisów są przedsiębiorcy, bowiem z uprawnieniami konsumentów o których w ustawie mowa skorelowane są obowiązki przedsiębiorców.

PIAP: Jakie najważniejsze zmiany dla przedsiębiorców  wprowadzana nowa ustawa?

TB: Dla każdego przedsiębiorcy co innego może być najistotniejszą zmianą. Proszę zwrócić uwagę, iż ustawa wprowadza szereg obowiązków np. informacyjnych zarówno dla przedsiębiorców sprzedających towary w tradycyjny sposób jak i na odległość. Dla nich co innego jest istotne. Patrząc z dystansu doradcy prawnego wydaje się, iż kompleksowość tej regulacji, uporządkowanie i dostosowanie do standardów europejskich naszego prawa jest kluczowe. Proszę zwrócić uwagę, iż ustawa, której zakres wynikał z dyrektywy Parlamentu Europejskiego ujednolica standard relacji przedsiębiorca konsument na terenie całej Unii. Co jest korzystne z punktu widzenia zarówno konsumentów, ale także przedsiębiorców, którzy sprzedają towary na Wspólnym Rynku.

PIAP: Przedsiębiorcy boją się zmian ?

TB: Co do zasady biznes lubi spokój, każda zmiana to koszt, i ta zmiana to także szereg nowych obowiązków, niestety wiele z nich trudno pogodzić z praktyką funkcjonowania przedsiębiorców. By nie być gołosłownym zwrócę uwagę tylko na parę przykładowych problemów: ustawa w art. 8 zobowiązuje przedsiębiorcę, by najpóźniej w momencie wyrażenia woli przez konsumenta nabycia towaru poinformował go o tym co będzie przedmiotem umowy, ale także o procedurze reklamacyjnej, treści gwarancji, treściach cyfrowych, itd. Zwracam tu uwagę, iż ustawodawca zobowiązuje przedsiębiorcę nie do tego by udostępnił stosowne informacje, ale je przekazał. Przedsiębiorca ma więc wykazać się aktywnością w zakresie informowania, i nie wystarczy np. wskazanie, ze na stronie internetowej mamy procedurę reklamacyjną.

PIAP: To jak może kioskarz albo sklepikarz to uczynić ?

TB: Dla kioskarza ustawa przewiduje wyjątek, bowiem obowiązki informacyjne nie dotyczą czynności życia codziennego. Ale proszę sobie wyobrazić trudności jakie mogę mieć sklepy wielkopowierzchniowe, które zarówno w ofercie mają towary zaliczone do codziennych zakupów, ale także np. pralki czy telewizory, których w ramach codziennych czynności nie kupujemy.

PIAP: Szeroko komentowane jest przerażenie sprzedawców oferujących zawieranie umów przez telefon, czy jest ono uzasadnione ?

TB: Wspomniałem o obowiązkach informacyjnych, które są bardzo rozbudowane i dotyczą także sprzedaży na odległość, a więc i tego typu o którą Pan pyta. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformować klienta, o tak wielu sprawach, iż trudno sobie wyobrazić by nie przekroczyło to cierpliwości słuchającego, o zniechęceniu do zawarcia umowy nie wspominając.

PIAP: Czy to oznacza, że ten rodzaj sprzedaży skazany jest nową ustawą na śmierć ?

TB: Niekoniecznie, wiele zależy od inwencji sprzedawcy, można sobie wyobrazić, iż rozmowa jest podzielona na dwie części, w pierwszej uzyskujemy zgodę i adres poczty elektronicznej konsumenta w celu wysłania mu wymaganych prawem informacji a w części drugiej właściwej konsument potwierdza, iż je otrzymał i nie musimy już odczytywać np. procedury reklamacyjnej a ograniczyć się do właściwej treści.

PIAP: Niektórzy sprzedawcy internetowi wyłączają możliwość odstąpienia od umowy konsumentom, czy to jest legalne ?

TB: Prawo odstąpienia od umowy jest regulacja ustawową, i sprzedawca nie może pozbawić klienta tego prawa. Ustawa przewiduje jednak szereg wyłączeń tego prawa. Zapewne pyta Pan/i o popularne w przypadku zakupu treści cyfrowych (np. dostępu do periodyków) okienko do kliknięcia, iż nie będę korzystać, czy też jestem świadom braku prawa do odstąpienia. Różni sprzedawcy różnie to regulują, ale co do zasady nie jest to obchodzenie prawa a jego wykonywanie. Sprzedając treść cyfrową dostarczoną elektronicznie – np. artykuł i pozostawiając konsumentowi prawo do odstąpienia, pozostawiono by  zachętę do odstępowania po przeczytaniu artykułu. Ustawodawca zabezpiecza sprzedawców przed takim zachowaniem. Podobnie jak zabezpiecza sprzedawców wielu innych towarów, np. wyrobów które po otwarciu tracą swoje właściwości, albo z uwagi na względy higieniczne nie mogą być znów wprowadzone do obrotu. Na przykład chcemy mieć pewność, ze kupujemy nieużywane chusteczki higieniczne, płyny do płukania ust itp.

PIAP: Mimo tych wszystkich obostrzeń, nie widać w sklepach by wiele się po Nowym Roku zmieniło.

TB: To prawda, kupowałem niedawno sprzęt elektroniczny, i byłem zaskoczony tym, że ustawa w tym sklepie pozostała niezauważona, a pewnie takich miejsc jest więcej. Nie dostałem żadnej wymaganej prawem informacji, co dla świadomego konsumenta nie jest uciążliwe, bo sobie z tym poradzi, jednak ta ustawa ma na celu podnieść standard obsługi i traktowania konsumentów, wiec z tego punktu widzenia należy informować przedsiębiorców w możliwie szerokim zakresie zanim zrobią tą organy Państwa, które przy okazji np. nałożą kary.

PIAP:  Spodziewa się Pan postępowań z tego zakresu ?

TB:  To nieuniknione, jakkolwiek  o ile nie będzie skarg na konkretnego przedsiębiorcę z prostej wygody i łatwości prowadzenia postępowania, pierwszymi na linii są sprzedawcy Internetowi. Ich regulaminy, polityki reklamacji itp. są łatwo dostępne, nie trzeba jechać do sklepu do Białegostoku, wystarczy wejść na stronę.

PIAP: Czyli spodziewa się Pan, ze na pierwszej linii będą właśnie przedsiębiorcy oferujący usługi w sieci ?

TB: Kontrole i postępowania mają wymiar edukacyjny nie tylko dla przedsiębiorcy, którego dotyczą, ale dla innych także, poza tym logika podpowiada by używać ograniczonych środków w sposób zoptymalizowany, a więc kontrolować tych, których zasięg, skala działania są największe.

PIAP: To co Pan mówi składa się na obraz kolejnej cegiełki do już ciężkiego plecaka który przedsiębiorcy na plecach noszą… jest coś pozytywnego w tym akcie prawnym dla biznesu ?

TB: Jeżeli Pan odniosł takie wrażenie to nie jest ono uzasadnione, a przynajmniej nie do końca. Ustawa o prawach konsumenta zastąpiła starsze akty prawne regulujące to, co dziś reguluje ta ustawa. Zmieniła na w sumie lepsze, także dla przedsiębiorcy. Poprzednio sprzedawca musiał się zastanawiać co znaczy np. niezgodność towaru z umową, dziś wie że chodzi o wady. Wreszcie zdefiniowano pojęcie konsument. Jako ciekawostkę zwrócę uwagę na przepisy ustawy mówiący o cenie (odpowiednio w art. 8 i 12), które mam nadzieje zmienią nietrafioną politykę UOKiK ścigania przedsiębiorców, którzy cenę określali za pomocą wzoru matematycznego, np. jako 2% ceny sprzedaży mieszkania. Proszę sobie wyobrazić, iż organ ochrony konkurencji domagał się od przedsiębiorców by zmieniali wzorce umowne i eliminowali takie określenie ceny z uwagi na rzekome trudności z ustaleniem ceny przez konsumenta. Ustawa o prawach konsumenta zezwala zarówno w sprzedaży stacjonarnej jak i na odległość ilekroć nie można wyznaczyć ceny podać sposób jej określenia. Jest w tym pewna ironia, że ustawa zatytułowana o prawach konsumenta sankcjonuję praktykę np. pośredników obrotu nieruchomościami, którą UOKiK uznawał za naruszająca prawa konsumenta.

PIAP: To pozytywny akcent na koniec, dziękuję za rozmowę.

TB: Dziękuję również.

W imieniu PIAP rozmawiał vic-e prezes Zbigniew Grzeszczuk.

Polska Izba Artykułów Promocyjnych
ul. Święty Marcin 29/8 61-806 Poznań
NIP: 5222842937
REGON: 140900028
KRS: 0000274263
Sąd rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu
VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego