
NONE | 11 października 2016
Stan Borys -wokalista, kompozytor, aktor, poeta o upominkach reklamowych
PIAP: Czy kiedykolwiek w swojej karierze zawodowej lub prywatnie otrzymał Pan upominek reklamowy - gadżet?
Stan Borys: Otrzymuje je cały czas i zawodowo i prywatnie. Zacznę od prywatnych - nie wiem jak sie poruszać w tej dziedzinie lecz dla człowieka występującego na scenie jest ich wiele. Nie będę ukrywał, że najczęściej przekazuje je dalej innym potrzebującym. Wśród gadżetów są to: wisiorki, książki, plakaty, kalendarze. Na zawodowej scenie mogę to rozdzielić obecnie na scenę artystyczną, na której śpiewam i tenis. Za każdym razem są to koszulki, rakiety tenisowe, torby podróżne, kosmetyki. Nie wszystko można przeliczać na namacalną rzecz . Ja zaliczam również do tej kategorii wspaniałe życzenia od życzliwych ludzi.
PIAP: Czy kiedykolwiek w swojej karierze zawodowej lub prywatnie otrzymał Pan upominek reklamowy - gadżet?
Stan Borys: Otrzymuje je cały czas i zawodowo i prywatnie. Zacznę od prywatnych - nie wiem jak sie poruszać w tej dziedzinie lecz dla człowieka występującego na scenie jest ich wiele. Nie będę ukrywał, że najczęściej przekazuje je dalej innym potrzebującym. Wśród gadżetów są to: wisiorki, książki, plakaty, kalendarze. Na zawodowej scenie mogę to rozdzielić obecnie na scenę artystyczną, na której śpiewam i tenis. Za każdym razem są to koszulki, rakiety tenisowe, torby podróżne, kosmetyki. Nie wszystko można przeliczać na namacalną rzecz . Ja zaliczam również do tej kategorii wspaniałe życzenia od życzliwych ludzi.
PIAP: Otrzymywane gadżety są różne. Jaka funkcja, właściwość gadżetu jest dla Pana najważniejsza ?
Stan Borys: Wszystkie są dla mnie ważne. O gadżety proszę rożne fundacje, głównie te, które zbierają fundusze na pomoc chorym dzieciom. Cala przyjemność po mojej stronie jeśli gadżet przesłany przeze mnie otrzyma wysoką cenę, która wpływa na cel pomocy choremu.
PIAP: Który z otrzymanych gadżetów sprawił Panu przyjemność, była zaskakujący i pozostał w Pana pamięci najtrwalej ? (proszę o krótkie uzasadnienie).
Stan Borys: Jest tego za dużo żebym wszystko pamiętał. Wszystko zależy też czasem od tego, kto prowadzi taką aukcje np. na żywo. Zdarzyło sie raz, ze na takiej aukcji na żywo z moim udziałem moja płyta osiągnęła sumę 1600 zł. Oczywiście, że było to przyjemne uczucie , kiedy jeszcze taka płyta otrzymuje mój autograf.
Wywiad ze Stanem Borysem przeprowadził Zbigniew Grzeszczuk Członek Zarządu PIAP