ARTYKUŁ BRANŻOWY | 07 maja 2018

Kiedy można powołać się na rekomendację klienta?

„Najlepszą reklamą jest zadowolony klient” to prawda powtarzana w sprzedaży. Drugą prawdą jest też powiedzenie, że „reklamą bywa sam klient”. Nieraz w swojej działalności mamy pokusę, aby pochwalić się faktem współpracy z określonym rozpoznawalnym na rynku klientem i pracą, którą dla niego wykonaliśmy. Ale czy taką rekomendacją klienta możemy się dowolnie posłużyć? Prawnicy mają swoją ulubioną odpowiedź na takie pytania: „to zależy”. Z punktu widzenia prawnej dopuszczalności posłużenia się cudzą nazwą i informowania o fakcie współpracy przede wszystkim należy rozróżnić w takich sytuacjach posłużenie się prostą informacją: „wykonaliśmy zlecenie dla firmy XYZ”, od sytuacji, gdy posługujemy się cudzym zarejestrowanym znakiem towarowym identyfikującym ten podmiot.

Udostępnij:

Za dopuszczalne można uznać sytuację, gdy kierując ofertę do nowego podmiotu, wskażemy nazwy podmiotów, z którymi współpracowaliśmy. Takie wskazanie powinno mieć charakter informacyjny, więc wystrzegałbym się sformułowań ocennych jak „zaufali nam” itp. Nigdzie prawnie nie jest domyślnie zastrzeżony sam fakt współpracy z innymi podmiotami, szczególnie gdy ta współpraca była przedmiotem ogólnie dostępnych publikacji, wystąpień lub rejestrów. Może się jednak zdarzyć, że w umowie o zachowaniu poufności lub innej umowie regulującej zlecenie, klient zastrzega sobie poufność samego faktu współpracy i wówczas, dopóki klient sam nie pochwali się publicznie faktem współpracy z nami, lepiej samemu tego nie robić. Wówczas po prostu łamiemy zobowiązanie umowne.

Trochę inaczej sprawa wygląda, gdy chcemy się np. na stronie albo w materiałach reklamowych posłużyć opisem współpracy z naszym klientem i wykorzystać do tego celu np. jego znaki towarowe. Poprzez rejestrację znaku towarowego w urzędzie patentowym uzyskuje się prawo do wyłącznego używania rejestrowanego oznaczenia w sposób zarobkowy lub zawodowy na terenie całego kraju. Tak więc tylko uprawniony ze znaku może korzystać z danego oznaczenia w celu identyfikacji towarów czy usług.

Posłużenie się zarejestrowanym znakiem klienta przez nas w reklamie własnej działalności, a za taką reklamę należy uznać przedstawienia cudzego znaku np. na stronie internetowej czy w katalogu, stanowi wkroczenie w obszar wyłączność wynikający z prawa ochronnego udzielonego przez urząd patentowy na znak towarowy. Nie oszukujmy się, każde takie działania z naszej strony ma za zadanie wypromować naszą własną działalność…przekaz, jaki chcemy wygenerować to „zobacz, kto mi zaufał”. Niestety w ten sposób naruszamy jedną z podstawowych funkcji znaku towarowego, jaką jest funkcja reklamowa. Takie ogrzewanie się przy popularności i rozpoznawalności cudzej marki jest niedopuszczalne bez zgody uprawnionego.

Jeśli więc chcemy posłużyć się w swojej działalności oznaczeniem naszego klienta, musimy go zapytać o zgodę. Najlepiej, gdy ta zgoda jest zawarta w umowie o współpracy. Aby przekonać klienta, żebym nam takiej zgody udzielił, można zaproponować, że formę czy sposób użycia znaku wcześniej z nim ustalimy. Nie każdy klient może chcieć, aby jego brand znalazł się w sąsiedztwie np. podmiotów z branży erotycznej lub piramid finansowych. Przekonanie klienta, że będzie mógł zweryfikować towarzystwo, w jakim będziemy posługiwać się jego znakiem, może ułatwić mu podjęcie pozytywnej decyzji.

Gdy współpracujemy z międzynarodowymi korporacjami, warto też pamiętać, że spółka działająca w Polsce nie zawsze jest właścicielem znaku, którym chcemy się posłużyć. Nieraz dobre relację z klientem w Polsce i nasze przekonanie, że na pewno się zgodzi i nie będzie protestował, może zostać zatrzymane przez decyzję „centrali” zakazującej posługiwania się oznaczeniem identyfikującym całą korporację. Niezależnie od wymogów prawnych warto też pamiętać o dobrych praktykach i etyce w biznesie, a ta w mojej ocenie nakazuje nam zawsze zapytać o zgodę na posłużenie się publicznie informacją o realizowanej z innym podmiotem współpracy.

W kontekście pokazywania w swoim portfolio realizacji wykonanych na rzecz klientów warto też pamiętać, o tym, kto jest właścicielem praw autorskich do realizowanych projektów.

Łukasz Korga – adwokat, rzecznik patentowy, stale współpracujący z PIAP. Od 12 lat zajmuje się zawodowo sprawami własności intelektualnej.

Polska Izba Artykułów Promocyjnych
ul. Święty Marcin 29/8 61-806 Poznań
NIP: 5222842937
REGON: 140900028
KRS: 0000274263
Sąd rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu
VIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego